Dnia 8 października 2014r.  po raz kolejny mieliśmy przyjemność gościć podróżnika Pana Leszka Szczasnego.

Jest raciborzaninem (ur. 1975), z wykształcenia politolog i filozof (UJ), a z zamiłowania m.in. społecznik, fotograf i niezależny globtroter. Ma mnóstwo pozytywnej energii, zmysł obserwacji i swoje zdanie. Od kilkunastu lat jest wegetarianinem, a od kilku lat posiadaczem konta na facebooku. Autor książki "Świat na wyciągnięcie ręki". Podróżnik na spotkaniu, na które przybyli gimnazjaliści III klas Zespołu Szkół zrelacjonował wyprawę po afrykańskim kraju jakim jest Ruanda.
Prezentacja "RUANDKA W AFRYCE, CZYLI Z PIEKŁA DO RAJU" jest materiałem przygotowanym z 3,5-tygodniowej wyprawy do serca Afryki, do Ruandy w grudniu 2011 roku. To mały podrównikowy (k)raj tysiąca wzgórz i miliona uśmiechów. Piekło, jakim były bratobójcze walki pomiędzy Tutsi i Hutu w 1994 r. odchodzi powoli i skutecznie na drugi plan, o czym przekonuję się w poświęconych tej tragedii memoriałom. Przez ponad tydzień z lubością penetruję czystą i bezpieczną stolicę Kigali, zwaną Singapurem Afryki. Nad jeziorem Kivu, przy granicy z Kongiem, spędzam wigilię, szukając wina bananowego. Na wsi z kolorowo poubieranymi pasterkami przemierzam plantacje kawy i herbaty. Zamiast gonić za popularnymi w Ruandzie szympansami, wolę być blisko przyjaznych ludzi - na weselu, w rozśpiewanych i roztańczonych świątyniach chrześcijańskich, na festynie samorządowym, w trakcie ludowych sądów gacaca. Uczę się grać w igisoro i odnotowuję pierwsze zwycięstwa. Podziwiając tutejszą przedsiębiorczość, sam daję zarobić ulicznym krawcom. W przerwach rozkoszuję się świeżymi ananasami, bordowymi awokado i japońskimi śliwkami oraz szkolę się, jak reagować na formułę "Muzungu, faranga!!!". I z dziećmi, i z dorosłymi przybijam popularnego tu "żółwika", a fryzjerkom z Gisenyi, kunsztownie zaplatającym czarne warkoczyki, obiecuję, że do Ruandy na pewno wrócę.Źródło: www.leszekszczasny.pl

Dzięki spotkaniu zobaczyliśmy miejsca, które biura podróży nie są w stanie nam zafundować. Na koniec Pan Szczasny odpowiadał na zadawane pytania oraz pozował do pamiątkowych fotografii.